Witaj u KOLOROWYCH SIÓSTR

Witaj wędrowniku u czterech dziewczyn z Va,
czyli Tikanii, Dazy, Snoppy i Rokusi! Razem
KOLOROWYCH SIÓSTR!
Walczymy z WIELKIE MU, poprzez niebieski zeszyt, który skrywa pewną tajemnicę...

Kontakt: e-mail kolorowesiostry1@wp.pl

piątek, 26 lutego 2010

Rokusia bohaterką- czyli jak ocaliłyśmy Arwen przed sługą Wielkiego Mu


Dzisiaj stało się! Przy zachodzie słońca, kiedy ja i Dazy szłyśmy z Arwen przez śnieg, nadleciała wróżka. Była niebieeeska! Przestraszyłyśmy bo wyglądała wrogo. Jakby się szykowała do ataku!
-Ratunku!- Krzknęła Dazy! Obie cofnęłyśmy się. Wróżka popchnęła Arwen.
-Felcia!- Arwen rozpoznała swoją opiekunkę. Już jak nie zaczęła biec by ją uściskać, a tu wróżka HOP i zaraz nas odepchnęła. Arwen, pisz co było dalej!
Wtedy wstałam i chciałam jakoś pokazać Felcii, że to JA. I zapytać czemu mnie nie rozpoznaje.
Kiedy ona była okropnie zła i krzyknęła w elfim języku: "Po tobie! Tak mi każe Wielki mu!".
Hej? Czy to niest język WRÓŻEK VODO? Znam go przecież! Krzyknęła chyba jakoś tak "Luno styn, leno gryn Wielkie Mu. "
Może i to język wróżek wodo... NIE WAŻNE! Tak czy siak, widać, że WIELKIE MU złapał Felcię w swoje sidła. Kto wie, czy nie wie gdzie jest Gordor, czyli po waszemu T A T A.
Całe szczęście, że przyszła Rokusia! Rokusia porusza się bardzo zwinnie jak na syrenę. Klapnęła wrozkę tak, ze ona upadła i zniknęła, jak to robią słudzy Wielkiego Mu.
-Dziękuję ci!- Podziękowała Arwen.
-Nie ma sprawy. To mała muszelka jak na wielki ocean!- Zaśmiała się Rokusia.
-Co?!- Nie zrozumiała Arwen. Przybiegłam z pomocą.
-Mówi, że to kaszka z mleczkiem. -Wyjaśniłam.
-Co?!- Arwen nie rozumiała. Dazy westchnęła i zrobiła minę z serii "Muszę wszystko za was robić" i podeszła do Arwen.
-Syrena mówi, że to nic wielkiego, taka tam pestka, nic wielkiego, nie ma co przedłużać.- Arwen przytaknęła.
No coz KOLOROWE SIOSTRY, pomogłyście mi jak nikt! Będę o was pamiętać! Ale już muszę iść! Wasz świat chodź piękny, to nie jest DOM.
Będę pisała listy! Będziemy w kontakcie Arwen!
EDIT* Pytacie teraz pewnie, co się stało z Felcią? Otóż plącze się, skacze z księzyca na księzyc, szukając sobie miejsca. Ale to nie czas na tą historię. Ten czas przyjdzie.
Obyśmy dostały list od Arwen.
Oby miała się dobrze!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz