Cześć! Obwieszczam wam, ze jestem ZDROWA i mogę iść w poniedziałek do szkoły!!! Tu wasza Myszka Tikania. Myszka ze Złotej Wsi, która ma prawie 12 lat i trzy przyjaciółki. Rokusia, Dazy i Snoopy! No i jest jeszcze znajomka elfka, Arwen.
Ale ona się nie umywa do Rokusi i Dazy i Snoopy.
Wędruję sobie teraz, w poszukiwaniu Rokusi. Rokusia poszła szukać Filci, czyli opiekunki elfki Arwen. Arwen nie wiem gdzie jest. Na tym wielkim świecie. /oby wysłała chociaż list ;)
Im idę dalej, tym jest BARDZIEJ SZARO i mroźnie, bo u WielkiegoMu jest Perła Zimy. Okropna wywłoka!!! No coz. Jak Rokusia, Arwen i Filcia mogą, to ja tez!!!
Idę i idę. To jakaś ŚNIEZNA PUSTNIA!!! Bez wyjścia! Chyba się zgubiłam!!! Nagle, usłyszałam czyjś złowieszczy bezcielesny głos. -HA! HA! HA! Nareszcie wyrównamy rachunki, Kolorowe Siostry! HA! HA! HA!
-Kim jesteś?- Zapytałam od razu w kazdą stronę, bo nie wiedziałam skąd ten głos pochodzi!
-JESTEM TWOIM NAJWIĘKSZYM KOSZMAREM! HA! HA! HA!- Usłyszałam złowrogi głos Demona. Cała się trzęsłam ze strachu.
-Ra... Ra... Tunku...- Usłyszałam.
-Rokusia? To ty?
-TO ONA! ZŁAPAŁEM TĄ PERŁĘ!- Krzyknął Demon. Wtedy ja się zdziwiłam. Perła to Dazy, a Rokusia to przeciez syrena.
-Złapałeś perłę Rokusię? O nie!- Udawałam.
-Ta okrągła perła nie dała się zlapać. ALE JA SOBIE PORADZIŁEM!- Zawołał Demon.
-Ratunku pomocy, on jest... -/krzyczał głos Rokusi.- Ratunku pomocy, on jest... Ratunku pomocy, on jest... Ratunku pomocy, on jest... Ratunku pomocy, on jest....- Brzmiało tak JAKBY PŁYTA SIĘ ZACIĘŁA
-AHA! Nie masz Rokusi! Wiedziałam! Wcale się Ciebię nie boję!- Zawołałam i dziarsko ruszyłam przed siebię. Oby nie miał PRAWDZIWEJ Rokusi!
W TYM SAMYM CZASIE
WielkieMu: ONA NIE WIE... ONA NIE WIE... ONA NIE WIE, ZE
SZATAN POWRÓCIŁ!!!




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz