Cześć! To ja, Syrenka. Zaraz wam napiszę co się dalej z nami działo, ale najpierw krótkie przypomnienie.
W poprzednim wpisie- Biała pustka zmieniła się w Czarną pustkę. Ja już nie byłam uwięziona w wielkim akwarium, lecz nogi nadal miałam. Myszka zaś była związana zaroślami. Z tęsknoty za domem, rodziną i przyjaciółmi zaczełam śpiewać piosenkę, którą mama mnie nauczyła.
Ciąg Dalsz
Gdy zaśpiewałam ostatnie słowo piosenki jakaś BIAŁA ŚWIATŁOŚĆ oślepiła mnie, a gdy znikneła zobaczyłam, że znów mam ogon. Byłam i szczęśliwa i smutna. Szczęśliwa- bo znów mam ogon, znów jestem syreną. Smutna- bo w tej Czarnej Pusce nie wiem w którą stronę iść, żeby dotrzeć do Myszki. Gdy wstałam pojawiła się BIAŁA ŚCIEŻKA. Po lekkim wahaniu postanowiłam pójść tą ścieżką.
W tym samym czasie u Myszki też pojawiłasię BIAŁA ŚWIATŁOŚĆ i gdy znikneła zarośla też znikneły. Biegnąc tą ścieżką dotarłam do Myszki. Byłam taka szczęśliwa, że nie mogłam przystć ją ściskać. Naglę wokół nas pojawił się ogień. Gdzie by się rozejrzeć tam ogień. Po chwili z ognia zaczeła wychodzić jakaś postać, która powiedziała:
-SZATAN POWRÓCIŁ!
Ciąg Dalszy Nastąpi



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz